W prezydencji pełnej konsekwentnych działań niewiele, jeśli w ogóle, przyniosło tyle negatywnych reakcji, co decyzja prezydenta Donalda Trumpa o rozpoczęciu wojny z Iranem. Choć spotkał się z krytyką z całego spektrum politycznego, Trump zebrał zaskakującą ilość negatywnych komentarzy od niektórych ze swoich najbliższych sojuszników.
W czwartek takie oświadczenie padło od jednego z najbardziej oddanych zwolenników prezydenta, byłego generała i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa, Mike'a Flynna.
We wpisie na X Flynn stwierdził, że choć wierzy, iż Trump ma dobre instynkty, „człowiek na szczycie rzadko działa sam... Dobrzy prezydenci byli manipulowani do katastrofalnych decyzji przez doradców z innymi celami, którzy nie ponieśli żadnych konsekwencji".
Flynn opublikował to wraz z retweetem fragmentu z programu Piers Morgan Uncensored, w którym konserwatywna komentatorka Megyn Kelly omawia wpływ izraelskiego premiera Benjamina Netanyahu na podejmowanie decyzji przez prezydenta.
Narzekając na doniesienia, że Netanyahu otrzymał prominentne miejsce w Białym Domu w Situation Room, Kelly zastanawiała się: „Co skłoniło [Trumpa] do siedzenia tam i kupowania tego, co ten facet sprzedawał, całkowicie i bezkrytycznie, gdy każdy inny prezydent był w stanie przejrzeć tego kłamcę? Ponieważ następnego dnia został poinformowany przez naszych najważniejszych doradców — od przewodniczącego połączonych szefów sztabów po sekretarza stanu i wiceprezydenta — że to kłamstwa i że te cele nie będą osiągalne".
Kelly kontynuowała, mówiąc, że twierdzenia administracji Trumpa o zmianie reżimu to „bzdury", zauważając, że „to ten sam reżim, tylko inni gracze".
„Nie ma tam wcale nikogo bardziej umiarkowanego", rozwinęła Kelly. „Nie mamy powodu, by w to wierzyć. W rzeczywistości wygląda na to, że Gwardia Rewolucyjna ma teraz kontrolę, która jest znacznie bardziej radykalna. Fatwa, która rzekomo została wydana przez ajatollaha w sprawie rozwijania broni jądrowej, zniknęła. Iran jest potężniejszy ekonomicznie — kontroluje Cieśninę i teraz domaga się zniesienia wszystkich sankcji".
Ostatecznie Kelly zasugerowała, że gotowość Trumpa do przyjęcia proponowanego irańskiego planu pokojowego była niczym więcej niż „sposobem na zachowanie twarzy, aby wycofać się z jego szalonych gróźb o unicestwienie całej cywilizacji".
„Doszliśmy do tego przez Bibi Netanyahu, Lindseya Grahama i Marka Levina — i ostatecznie prezydenta Trumpa", zakończyła. „Został oszukany. Był zbyt naiwny, by przejrzeć kłamstwa. Tak czy inaczej, pozwolił sobie na wciągnięcie w ten szalony konflikt".


