Błyskawica uderza, gdy META 4, tankowiec przewożący produkty naftowe, wpływa do kotwicowiska w Maskacie 21 marca 2026 roku w porcie sułtana Qaboosa w Maskacie w Omanie.
Elke Scholiers | Getty Images
Prezydent Donald Trump zarządził w niedzielę blokadę morską Cieśniny Ormuz, gasząc nadzieje na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie i eskalując konfrontację z Iranem, która już wywołała najgorszy wstrząs energetyczny w historii.
Blokada wejdzie w życie w poniedziałek o 16:00 czasu polskiego, obejmując statki wszystkich narodów wpływające do irańskich portów i obszarów przybrzeżnych lub z nich wypływające, w tym te w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej – poinformowało w oświadczeniu Dowództwo Centralne USA.
Ruch tankowców przez cieśninę, który zaczął nieznacznie rosnąć po dwutygodniowym zawieszeniu broni ogłoszonym przez Trumpa w zeszłym tygodniu, ponownie ustał w ciągu kilku godzin od ogłoszenia Trumpa, według Lloyd's List Intelligence. Co najmniej dwa statki, które zdawały się kierować do wyjścia, zawróciły.
Cena ropy gwałtownie wzrosła, gdy inwestorzy gorączkowo starali się wycenić dalsze ograniczenie dostaw z Zatoki Perskiej. Kontrakty terminowe na ropę WTI na dostawę w maju wzrosły o ponad 8% do 104,40 USD za baryłkę, podczas gdy ropa Brent wzrosła o ponad 7% do 101,86 USD.
Rozkaz Trumpa nastąpił po 21 godzinach weekendowych negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem, które zakończyły się bez porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu, kontroli nad szlakiem wodnym i kontynuowanych przez Izrael ataków na wspierany przez Iran Hezbollah w Libanie.
Pogłębianie wstrząsu naftowego
Przed pierwszymi uderzeniami USA i Izraela na Iran 28 lutego około jednej piątej światowej ropy przepływało przez Cieśninę Ormuz. Od tego czasu przepływ zwolnił do minimum, wywracając łańcuchy dostaw ropy, nawozów, odzieży i towarów przemysłowych. Analitycy ostrzegają, że rozładowanie zaległości może zająć tygodnie nawet po rozwiązaniu konfliktu.
Całkowita blokada jeszcze bardziej zwiększy presję. „Wycofanie z rynku większej ilości ropy – zwłaszcza jedynej ropy, która obecnie wydostaje się z Zatoki Perskiej – doprowadzi do dalszego wzrostu cen ropy… [do] około 150 USD za baryłkę" – powiedział w poniedziałek w programie CNBC „The China Connection" Trita Parsi, wiceprezes wykonawczy Quincy Institute for Responsible Statecraft.
Oprócz ropy naftowej ceny surowców takich jak nawozy i hel – kluczowe składniki produkcji żywności i produkcji półprzewodników – prawdopodobnie będą nadal rosły, podsycając inflację, która już przyspiesza – powiedział Ben Emons, dyrektor zarządzający w Fed Watch Advisors.
Przedstawiciele MFW i Banku Światowego w zeszłym tygodniu zasygnalizowali, że obniżą prognozy wzrostu globalnego i podniosą prognozy inflacji, ostrzegając, że rynki wschodzące ucierpią najbardziej.
„Szkody gospodarcze wynikające z ataków na obiekty energetyczne i porty w Iranie i innych krajach Zatoki mogą nadal utrzymywać podaż pod presją w rozwijającej się Azji" – stwierdził Barclays. „Pozostaje do zobaczenia, jak szybko wydobycie, rafinacja i załadunek ropy i gazu mogą zostać znormalizowane".
Miesięczne zakłócenia w Cieśninie Ormuz wywołały ostrzeżenia o niedoborze energii gorszym niż kryzys naftowy lat 70., kiedy embargo arabskich producentów na kraje sprzymierzone z USA zwiększyło ceny ropy czterokrotnie, powodując racjonowanie paliwa w głównych gospodarkach.
Tankowiec ropy naftowej Shenlong Suezmax pływający pod banderą Liberii pomyślnie zacumował w porcie w Mumbaju po przejściu przez ryzykowną Cieśninę Ormuz w obliczu nasilającego się konfliktu w Zachodniej Azji 11 marca 2026 roku w Mumbaju w Indiach.
Hindustan Times | Getty Images
Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w zeszłym tygodniu nazwał to zakłócenie najgorszym wstrząsem energetycznym, jaki kiedykolwiek widział świat – poważniejszym niż kryzysy naftowe lat 70. i wojna na Ukrainie razem wzięte.
„To historyczne zakłócenie dla światowej ropy" – powiedział Daniel Yergin, wiceprezes S&P Global, w wywiadzie dla Barron's w zeszłym miesiącu. „Nigdy nie było niczego na taką skalę. Nawet kryzysy naftowe lat 70., wojna irańsko-iracka lat 80., inwazja Iraku na Kuwejt w 1990 roku – żadne z nich nie zbliżają się do skali tego zakłócenia".
Jednak reakcja cenowa była jak dotąd bardziej stonowana, a wzrost gospodarczy może okazać się bardziej odporny niż obawiano się – powiedział David Lubin, starszy pracownik naukowy w Chatham House. Zauważył, że globalna gospodarka jest mniej uzależniona od ropy niż w przeszłości, a zużycie ropy na jednostkę PKB wymaga obecnie około 40% baryłki ropy, w porównaniu z pełną baryłką na początku lat 70. Energia wiatrowa, słoneczna i jądrowa również zróżnicowały miks energetyczny w sposób, który nie istniał pięć dekad temu – zauważył Lubin.
Gdyby konflikt się dalej eskalował, „całkiem możliwe, że wpływ energetyczny tego kryzysu może zacząć wywierać tak duży negatywny wstrząs, jak kryzys lat 70." – powiedział.
Chiny na celowniku
Blokada również stwarza ryzyko wciągnięcia drugiej co do wielkości gospodarki świata w konfrontację. Chiny pozostają największym nabywcą ropy z Iranu i nadal otrzymują przesyłki przez cieśninę od początku wojny – twierdzą analitycy.
Całkowity zakaz dla tankowców przewożących irańską ropę grozi odcięciem tej dostawy, potencjalnie ponownie rozpalając napięcia USA z Pekinem przed planowaną wizytą Trumpa w Chinach w przyszłym miesiącu. „Wątpię, czy Trump jest gotowy na taką eskalację" – powiedział Parsi, dodając, że „nie byłoby zaskoczeniem", gdyby Trump wycofał się z wcześniejszych gróźb.
Administracja Trumpa w poniedziałek również zagroziła nałożeniem dodatkowej 50% cła na Chiny, jeśli Pekin dostarczy zaawansowany sprzęt obronny do Teheranu.
Kraje takie jak Indie i Pakistan, które wynegocjowały z Iranem porozumienia dotyczące bezpiecznego przejścia, również mogą znaleźć się w ogniu krzyżowym – powiedział Parsi.
Taktyka negocjacyjna czy błąd w ocenie?
Niektórzy analitycy postrzegają blokadę jako przymusową dźwignię, a nie końcową eskalację. „Ponieważ żadna ze stron nie oświadczyła wyraźnie, że rozmowy nie zostaną wznowione lub że zawieszenie broni się skończyło, wszystkie te ruchy należy traktować jako taktyki i groźby w ramach negocjacji" – powiedział Parsi.
Brian Jacobsen, główny ekonomista w Annex Wealth Management, był ostrożnie optymistyczny, sugerując, że Waszyngton może wyłączyć sojusznicze statki z bezpiecznego przejścia. Ale Emons ostrzegł, że strategia niesie ze sobą poważne ryzyko negatywnych skutków.
Ruch mający na celu postawienie Iranu „na kolanach" może równie łatwo wywołać kontruderzenia i nowy cykl eskalacji militarnej – powiedział.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zasygnalizował tyle samo, ostrzegając w niedzielę, że wszelkie okręty wojenne zbliżające się do cieśniny „pod jakimkolwiek pretekstem" będą uznawane za naruszenie zawieszenia broni. Korpus również zaostrzyło swoją retorykę, mówiąc, że wrogowie zostaną uwięzieni w „śmiertelnym wirze" w przypadku jakiegokolwiek błędu w ocenie.
Brak podstawy prawnej
Blokada jest również prawnie kontrowersyjna, według kilku ekspertów, ponieważ ani USA, ani Iran nie mają uprawnień do zamknięcia lub utrudnienia przejścia przez Ormuz.
„Zgodnie z prawem międzynarodowym, w szczególności z zasadami regulującymi cieśniny międzynarodowe, USA nie mają prawnych uprawnień do zamknięcia, zawieszenia lub utrudnienia tranzytu przez Ormuz" – powiedział Emons. Tylko Iran i Oman są państwami przybrzeżnymi, a nawet one mają zakaz zawieszania tranzytu – dodał.
Dla armatorów praktycznym środkiem odstraszającym od przepływu przez cieśninę jest również narażenie na zachodnie sankcje wobec Iranu. Płatności na rzecz Iranu wiążą się z ryzykiem naruszenia przepisów USA i Europy, a firmy mogą napotkać surowe kary, według Lloyd's List Intelligence.
Źródło: https://www.cnbc.com/2026/04/13/trump-hormuz-blockade-oil-shock-china-iran-india-vessels-peace-talks.html







