Donald Trump kandydował na prezydenta cztery razy, począwszy od krótkotrwałej kampanii Partii Reform pod koniec 1999 i na początku 2000 roku. We wszystkich czterech kampaniach jego zwolennicy argumentowali, że powinien zostać prezydentem, ponieważ jest „mądrym biznesmenem".
Trump jest obecnie 15 miesięcy w swojej drugiej kadencji prezydenckiej, a wiele sondaży pokazuje słabe oceny aprobaty, jeśli chodzi o jego zarządzanie gospodarką.
W artykule opublikowanym przez New York Times 20 kwietnia Amit Seru — profesor finansów w Stanford University Business School w Kalifornii — twierdzi, że chociaż Trump „przedstawia siebie jako obrońcę amerykańskiego biznesu", gospodarka USA „traci impet" pod jego kierownictwem.
„Ciągłe zmiany polityki pana Trumpa niweczą wszelkie korzyści, jakie mogą przynieść jego instynkty przyjazne biznesowi" — ubolewa Seru. „Jest pewna ironia w tym, że prezydent, który został wybrany częściowo ze względu na postrzeganą przez niego zdolność biznesową, zamiast tego nasila jedną z najbardziej destrukcyjnych sił w gospodarce: pełzające wkraczanie dysfunkcji politycznej do samego kapitalizmu".
Professor finansów ze Stanford przedstawia różnorodne problemy gospodarcze, których doświadczają Stany Zjednoczone.
„Zacznijmy od tego, z czym borykają się dzisiaj miliony firm" — wyjaśnia Seru. „Wojna pana Trumpa z Iranem spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy i wywołała niestabilność na światowych rynkach. Jego administracja nałożyła wysokie cła na prawie wszystkich partnerów handlowych Ameryki rok temu, tylko po to, aby zmieniać lub przesuwać opłaty w zależności między innymi od tego, jak zareagowali partnerzy handlowi, jak Meksyk i Japonia; lobbingu; reakcji rynku akcji; oraz decyzji sądowych, przy czym Sąd Najwyższy orzekł, że jego szeroko zakrojony plan ceł jest nielegalny. Agencje regulacyjne nagle zaprzestały prowadzenia spraw lub znacząco zmieniły swoje priorytety".
Seru kontynuuje: „Zwroty akcji wokół nominacji następnego przewodniczącego Rezerwy Federalnej i wyniki obecnego kierownictwa zasługują na własny reality show... Coraz więcej ekonomistów i menedżerów opisuje to jako okres wzmożonej wahliwości, kiedy firmy opóźniają i anulują inwestycje oraz zatrudnianie, ponieważ nie mogą przewidzieć zasad, zgodnie z którymi te decyzje będą realizowane".
Rynki finansowe, ostrzega Seru, nie funkcjonują dobrze, gdy stają w obliczu „ciągłego chaosu".
„Będzie praca do wykonania, gdy pan Trump opuści urząd" — pisze profesor Stanford Business School — „ale być może najtrudniejszym zadaniem będzie narzucenie dyscypliny wymaganej do zapewnienia, że decydenci nie zrobią zbyt wiele naraz".
Pierwsza kadencja Trumpa charakteryzowała się podobną niestabilnością gospodarczą, w tym wojnami handlowymi z Chinami, które ekonomiści obwiniali za spowolnienie wzrostu i wzrost cen konsumpcyjnych. Jego kampania z 2024 roku obiecywała powrót do silnej gospodarki, którą twierdził, że zbudował przed pandemią. Jednak wyborcy konsekwentnie wymieniali gospodarkę jako ich główny problem w sondażach po wyborach, wskazując inflację, koszty mieszkaniowe i niepewność zatrudnienia jako główne kwestie wpływające na ich codzienne życie.

