NOWY JORK, USA – SpaceX informuje inwestorów, że nikt nie może zwolnić Elona Muska z jego stanowiska dyrektora generalnego i przewodniczącego zarządu bez zgody miliardera-założyciela, zgodnie z fragmentem prospektu IPO przejrzanego przez Reuters.
W dokumentach stwierdzono, że Musk „może zostać usunięty z naszego zarządu lub tych stanowisk wyłącznie w drodze głosowania posiadaczy akcji klasy B" – akcji z prawem do supergłosowania, z dziesięcioma głosami każda, które będzie kontrolował po IPO, co sprawia, że jego odwołanie jest w praktyce głosowaniem na samego siebie. Jeśli „zachowa znaczną część swoich udziałów w akcjach zwykłych klasy B przez dłuższy czas, mógłby nadal kontrolować wybory i odwoływanie większości członków naszego zarządu."
Postanowienie to wpisuje się w ramy dwuklasowej struktury akcji, którą SpaceX planuje przyjąć przy IPO – rozwiązanie powszechne wśród spółek technologicznych prowadzonych przez założycieli wchodzących na giełdę, dające założycielom i wczesnym inwestorom większą kontrolę w stosunku do akcjonariuszy publicznych.
Jednak nawet w takich strukturach zarządy zazwyczaj zachowują formalne uprawnienia do odwołania dyrektora generalnego, nawet jeśli założyciele mogą wpływać na wyniki poprzez prawo głosu.
Pełny wpływ tego postanowienia zależałby od szczegółów zawartych w dokumentach założycielskich SpaceX – stwierdzili eksperci ds. ładu korporacyjnego.
Łącznie postanowienia te dałyby Muskowi skuteczne prawo weta wobec wszelkich prób jego odwołania – poziom kontroli, który zdaniem ekspertów wykracza poza normę, wiążąc odwołanie bezpośrednio z jego własną siłą głosu. SpaceX ostrzegł potencjalnych inwestorów, że struktura ta „będzie ograniczać lub uniemożliwiać Państwu wpływanie na sprawy korporacyjne i wybór naszych dyrektorów."
„To postanowienie nie jest powszechne. Zazwyczaj odwołanie dyrektora generalnego jest decyzją pozostawioną zarządowi, a kontrolerzy polegają na swojej władzy do zastępowania zarządu" – powiedział Lucian Bebchuk, profesor Harvard Law School, którego badania koncentrują się na ładzie korporacyjnym, prawie i finansach.
SpaceX i Musk nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.
Dwuklasowe struktury akcji stały się w ostatnich latach standardową cechą spółek technologicznych prowadzonych przez założycieli wchodzących na giełdę. Facebook, który zadebiutował w 2012 roku, przyznał akcje z prawem do supergłosowania posiadaczom sprzed IPO, w tym Markowi Zuckerbergowi, choć siła głosu skoncentrowała się później, gdy wcześni inwestorzy sprzedali swoje udziały. Nowsze debiuty giełdowe, w tym Figma, skoncentrowały akcje z prawem do supergłosowania bardziej bezpośrednio w rękach założycieli po IPO.
SpaceX zostanie podzielony na akcje zwykłe klasy A dla inwestorów publicznych oraz akcje klasy B z prawem do supergłosowania dla insiderów. Musk będzie posiadał większość praw głosu, wiążąc kontrolę nad zarządem i uprawnienia wykonawcze bezpośrednio z kontrolowanymi przez siebie akcjami – podał wcześniej Reuters.
Rozwiązanie to stanowi odejście od modelu Tesli, która posiada jedną klasę akcji.
SpaceX jest zarejestrowany w Teksasie, podobnie jak Tesla, którą Musk przeniósł tam po tym, jak sąd w Delaware unieważnił jego pakiet wynagrodzeń o wartości 56 miliardów dolarów za kierowanie producentem samochodów. Pakiet wynagrodzeń został przywrócony przez Sąd Najwyższy Delaware pod koniec ubiegłego roku. – Rappler.com

