Prezydent Donald Trump odejdzie z władzy z własnej woli, jeśli zajdzie jedna konkretna rzecz — twierdzi wieloletni ekspert polityczny — a ta jedna rzecz jest w dużej mierze pod kontrolą amerykańskiego społeczeństwa.
„Dążymy do osiągnięcia oszałamiającej, zapierającej dech w piersiach, kompleksowej i totalnej klęski trumpizmu. Myślę, że możemy to zrobić" — powiedział wieloletni strateg Partii Demokratycznej James Carville w rozmowie z Politicon we wtorek. „Ale wymaga to, abyśmy wszyscy parli w tym samym kierunku."
Carville argumentował, że zamiast odrzucać zarzut posiadania „Syndromu Derangement Trumpa", przeciwnicy prezydenta powinni przyjąć tę etykietę, ponieważ pomoże im to zmotywować się do głosowania na Demokratów w wyborach śródkadencyjnych w 2026 roku.
„A wy, którzy dołączacie do mnie w tym podcaście, macie to i jestem z was dumny, i powinniście być dumni z siebie" — kontynuował Carville. Następnie powiedział, że „nadchodzą lepsze czasy" właśnie dlatego, że spodziewa się, iż Demokraci odzyskają co najmniej Izbę Reprezentantów podczas wyborów, co pozwoli im pociągnąć Trumpa do odpowiedzialności. Gdy to nastąpi, przewidywał Carville, Trump ostatecznie będzie chciał odejść.
„I myślę, że nadchodzą lepsze czasy, bo myślę, że jeśli nadal ma rozum — i mam nadzieję, że tak — to sp***li się stamtąd i odejdzie, bo jego życie będzie tak cho***nie nędznie, że nie będzie wiedział, co ze sobą zrobić" — argumentował Carville.
Eksperci podzielają ocenę Carville'a. W rozmowie z AlterNet jeden z ekspertów ds. sondaży politycznych przewidywał, że Demokraci są gotowi odzyskać co najmniej niższą izbę Kongresu, mimo wysiłków Republikanów związanych z redystryktem.
„Uważamy, że Demokraci wciąż mają szansę zdobyć Izbę, mimo że Republikanie pomogli sobie poprzez redystrykting" — powiedział Kyle Kondik, redaktor zarządzający Sabato's Crystal Ball, w rozmowie z AlterNet. „Ogólnokrajowa atmosfera wydaje się wystarczająca, by popchnąć Demokratów do większości."
Carville wielokrotnie wzywał Amerykanów do zjednoczenia się za Demokratami w nadchodzących wyborach śródkadencyjnych jako sposób na okiełznanie Trumpa, którego charakteryzuje jako niezrównoważonego i antydemokratycznego prezydenta.
„Wygracie prezydenturę w 2028 roku i jest całkiem duża szansa, że będziecie kontrolować zarówno Izbę, jak i Senat" — powiedział Carville we wrześniu, argumentując o Partii Republikańskiej, że „za każdym razem, gdy dochodzą do władzy, próbują obniżać podatki dla bogatych i ograniczać dostęp do opieki zdrowotnej dla klasy średniej. Zrobili to, co myślałeś, że zrobią."
Podsumował: „Mogą nazywać tę ustawę jak chcą, i tak była najbardziej negatywnie postrzeganą krajową legislacją w tym wieku, jak myślę."


