Prezes nowojorskiego oddziału Fed John Williams twierdzi, że wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi podwyższy w tym roku główną inflację w USA poprzez wzrost cen energii, mimo że nalega, iż polityka monetarna jest „we właściwym miejscu", by wchłonąć ten szok.
Prezes nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej John Williams stwierdził, że wojna na Bliskim Wschodzie „napędza inflację" i że wpływ gwałtownie rosnących cen energii będzie „znaczący w krótkim terminie", ale ostatecznie powinien okazać się przejściowy.
W wywiadzie dla Bloomberg Williams powiedział, że wywołany konfliktem szok energetyczny „bezpośrednio przełoży się na główną inflację, ponieważ ceny energii stanowią jej istotny składnik", dodając, że spodziewa się, iż główna inflacja będzie „podwyższona" w połowie roku i zakończy 2026 rok na poziomie „około 2,75%".
Williams ostrzegł, że w miarę jak ataki USA i Izraela na Iran zakłócają przepływy ropy naftowej, „istnieje możliwość, że inflacja przekroczy 3%" w ujęciu rocznym w krótkim terminie, zauważając, że wyceny rynkowe już odzwierciedlają to ryzyko.
Williams powtórzył, że nadal przewiduje inflację bazową, która wyklucza energię i żywność, na poziomie około 2,5% w tym roku, co sugeruje, że większość dodatkowej presji cenowej będzie pochodzić z ropy naftowej i paliw rafinowanych, a nie z szerszego popytu.
Jego komentarze pokrywają się z oddzielnym przemówieniem opisanym przez Investing.com, w którym stwierdził, że „wydarzenia na Bliskim Wschodzie powodują znaczny wzrost cen energii, który już podnosi ogólną inflację", i przewidział inflację „znacznie powyżej 3% przez najbliższe kilka miesięcy", gdy szok przeniknie do gospodarki.
Bank Światowy prognozuje obecnie, że ceny energii mogą wzrosnąć o 24% w 2026 roku do najwyższego poziomu od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, nawet w scenariuszu bazowym, w którym najbardziej dotkliwe zakłócenia spowodowane obecną wojną złagodnieją do maja, co podkreśla skalę szoku podażowego, który Fed jest zmuszony wchłonąć.
Wywołane konfliktem przeszacowanie ropy naftowej już przelało się na aktywa cyfrowe. crypto.news niedawno informowało, że ropa Brent była notowana powyżej 100 dolarów za baryłkę, gdy zakłócenia w Cieśninie Ormuz ograniczają około 20% światowych dostaw, podsycając obawy inflacyjne, które obciążyły Bitcoina i szersze wyceny kryptowalut.
W oddzielnej analizie przyczyn spadku rynku kryptowalut, crypto.news bezpośrednio powiązało eskalację napięć na Bliskim Wschodzie i gwałtownie rosnące ceny ropy z oczekiwaniami zaostrzenia polityki Rezerwy Federalnej, po tym jak Bitcoin spadł poniżej 70 000 dolarów, a główne altcoiny, w tym Bitcoin, Ethereum, BNB, XRP, Solana i Dogecoin, wszystkie odnotowały dzienne straty w wysokości 2%–4%.
Inne crypto.news makroprzegląd odnotował, że ekonomiści oczekują teraz miesięcznych odczytów głównego CPI w USA nawet na poziomie 0,9% rok do roku, napędzanych „niemal wyłącznie" przez dwucyfrowy skok kosztów energii związany z wojną z Iranem, przy czym Rezerwa Federalna utrzymuje stopy na poziomie 3,50%–3,75% i sygnalizuje, że inflacja napędzana ropą może utrzymać PCE blisko 3%.
Upieranie się Williamsa, że polityka jest „we właściwym miejscu", nie współgra z coraz bardziej jastrzębią retoryką jego kolegów, gdy wojna trwa, a koszty energii pozostają podwyższone.
Gubernator Rezerwy Federalnej Christopher Waller poinformował niedawno rynki, że kwietniowy CPI w USA wzrósł już do 3,8% rok do roku, przy cenach energii wyższych o 17,9%, gdy ropa wróciła powyżej 100 dolarów za baryłkę, argumentując, że nowe podwyżki stóp są „znowu na stole", jeśli inflacja nie osłabnie.
Prezes oddziału Fed w Chicago Austan Goolsbee ostrzegł również, w komentarzach opisanych przez crypto.news, że obniżki stóp mogą nie nastąpić aż do 2027 roku, jeśli napędzane wojną ceny energii utrzymają inflację powyżej celu Fed wynoszącego 2%.

