Netflix spędził większą część dwóch dekad, przekształcając sposób, w jaki świat ogląda telewizję. Teraz może być na progu czegoś jeszcze większego.
Gigant streamingowy zbliża się do miesięcznej widowni miliarda widzów, a nowe badania branżowe sugerują, że ten kamień milowy może nadejść wcześniej, niż większość ludzi się spodziewa.
Oto co to oznacza dla firmy, jej inwestorów i szerszego krajobrazu streamingowego.
Według firmy badawczej Omdia miesięczna widownia Netflix (NFLX) zmierza ku przekroczeniu miliarda widzów do 2027 roku.
Liczba ta różni się od liczby płatnych subskrybentów. Co istotne, obejmuje pełny zasięg platformy, w tym gospodarstwa domowe, w których wiele osób ogląda w ramach jednego konta.
Współdyrektor generalny Netflix Greg Peters odniósł się do tej trajektorii podczas telekonferencji dotyczącej wyników za pierwszy kwartał 2026 roku.
Peters powiedział:
„Na koniec ubiegłego roku mieliśmy ponad 325 milionów płatnych członków. W miarę jak ta liczba nadal rośnie, zapewniamy rozrywkę widowni zbliżającej się do 1 miliarda ludzi."
Dla kontekstu — to mniej więcej jedna na osiem osób na planecie, które co miesiąc oglądają Netflix.
Próg miliarda widzów sygnalizuje taki poziom skali platformy, który daje Netflix siłę cenową wobec reklamodawców, przewagę w negocjacjach dotyczących treści oraz odporność na konkurencję.
Współdyrektor generalny Netflix koncentruje się na rozwijaniu działalności reklamowej
Noam Galai&solGetty Images
Dane Omdia rysują optymistyczny obraz długoterminowy.
Firma badawcza prognozuje, że Netflix osiągnie blisko 400 milionów płatnych subskrybentów na całym świecie do 2031 roku, utrzymując pozycję wiodącej na świecie subskrypcyjnej usługi streamingowej, nawet gdy rywale prowadzą agresywne fuzje i przejęcia.
„Rynek streamingowy wchodzi w nową fazę, w której skala i zrównoważony rozwój stają się coraz ważniejsze" — powiedziała Maria Rua Aguete, szefowa działu mediów i rozrywki w Omdia.
„Konsolidacja prawdopodobnie wzmocni kilku konkurentów, ale Netflix nadal korzysta z globalnego zasięgu i skali subskrybentów, które pozostają trudne do odtworzenia" — powiedziała.
Dla inwestorów te słowa mają znaczenie.
Mówiąc wprost — pole do rozwoju jest jeszcze ogromne.
Netflix realizuje kilka strategii, by dążyć ku temu pułapowi i dalej.
Ted Sarandos, drugi współdyrektor generalny Netflix, nakreślił trzy główne priorytety podczas telekonferencji wynikowej za Q1 2026.
Jeśli chodzi o treści, Netflix odniósł duży sukces dzięki World Baseball Classic w Japonii w Q1 2026.
Sarandos nazwał to najpopularniejszym programem w historii Netflix Japan i największym globalnym wydarzeniem streamingowym baseballowym w historii, przyciągającym 31,4 miliona widzów.
Powiązane: Subskrybenci Netflix zostali poważnie wprowadzeni w błąd, twierdzi pozew
Netflix Japan odnotował następnie największą w historii firmy liczbę netto nowych płatnych subskrybentów.
Sport na żywo i wydarzenia stają się znaczącą częścią silnika treści Netflix.
Sarandos potwierdził, że firma prowadzi aktywne rozmowy na temat rozszerzenia współpracy z NFL.
Zabezpieczyła również prawa do meczów CONCACAF w Meksyku, prawa do Mistrzostw Świata Kobiet w USA i Kanadzie oraz globalną umowę na wydarzenie MMA.
Tymczasem ekspansja Netflix w zakresie podcastów zwiększa zaangażowanie w godzinach dziennych — oknie, w którym platforma historycznie wypadała słabiej.
Badania Omdia wyraźnie pokazują, że Netflix nie działa w próżni.
Firma prognozuje, że potencjalne połączenie HBO Max i Paramount+ mogłoby przyciągnąć około 175 milionów subskrybentów do 2031 roku, plasując połączony podmiot wśród pięciu największych platform streamingowych na świecie.
Badania konsumenckie Omdia wykazały również, że 40% subskrybentów Paramount+ już subskrybuje HBO Max, a 26% subskrybentów HBO Max korzysta również z Paramount+, co sugeruje naturalne nakładanie się, które mogłoby przynieść korzyści połączonej usłudze.
YouTube tymczasem działa na zupełnie inną skalę.
Omdia prognozuje, że platforma osiągnie 2,7 miliarda miesięcznych aktywnych użytkowników w 2026 roku — liczby, której żadna indywidualna usługa streamingowa nie jest nawet bliska.
„Konkurencja nie ogranicza się już do streamera kontra streamer" — powiedziała Rua Aguete z Omdia.
„Netflix pozostaje dominującą platformą streamingową opartą na subskrypcji, podczas gdy YouTube staje się wpływową siłą w telewizji, ponieważ nadal przyciąga widzów, twórców i treści premium."
Odpowiedź Netflix na to wszystko jest taka sama jak zawsze: być coraz lepszym, szybszym i bardziej wartościowym niż ktokolwiek inny.
Jeśli prognozy Omdia się sprawdzą, najbliższe kilka lat może być najsilniejszym okresem wzrostu w historii firmy.
Powiązane: Wzrost cen Netflix sygnalizuje koniec ery biernych subskrybentów


