Reporterzy Zeteo Andrew Perez i Asawin Suebsaeng twierdzą, że prezydent Donald Trump musi teraz przyznać się do upokarzającej porażki w wojnie, którą samodzielnie wypowiedział Iranowi, i z goryczą powraca do koncentrowania się na nasilaniu ataków na własnych współobywateli.
„Gdy [jego] nieudana wojna z Iranem rzekomo zbliża się ku końcowi jako upokarzająca i w pełni zasłużona porażka, nasz autorytarny prezydent zwraca się ku swojej innej przegranej wojnie – atakowi na Amerykanów" – pisze Zeteo. „... Operacje ICE Trumpa nasilają się, podobnie jak jego absurdalne pozwy przeciwko protestującym… Jeden z doradców Trumpa wprost nam powiedział, że to 'dobra rzecz', iż prezydent najwyraźniej stara się zakończyć swoją wojnę z Iranem, bo 'musimy skupić się na terrorystach tutaj i problemach, które mamy w kraju'."
Obejmuje to, jak twierdzą, amerykańskich obywateli, którzy ośmielają się protestować przeciwko polityce administracji, a administracja „wraca do wytaczania absurdalnych spraw karnych przeciwko protestującym anty-Trumpowskim".
„Departament Sprawiedliwości Trumpa, funkcjonujący jako ramię Białego Domu, ujawnił we wtorek sprawę o spisek przeciwko członkom 'grupy bezpośredniego działania z Minneapolis powiązanej z antifą'" – donosi Zeteo, cytując DOJ. „Sprawa ta złowrogo przypomina prokuraturalne ściganie przez DOJ tzw. 'Broadview Six', w skład którego wchodziła była współpracowniczka Zeteo Kat Abughazaleh, za rzekome blokowanie pojazdów przy ośrodku ICE pod Chicago."
DOJ zostało zmuszone do umorzenia wszystkich zarzutów w tej sprawie, gdy sędzia przejrzał protokoły wielkiej ławy przysięgłych i znalazł dowody na zarzuty dotyczące wykroczeń prokuratorskich.
Podobnie jak w sprawie Broadview Six, DOJ powróciło do schematycznych zarzutów o „spisek mający na celu utrudnienie działania lub skrzywdzenie funkcjonariusza federalnego" wobec niektórych protestujących. Abughazaleh skomentowała te powierzchowne zarzuty, skarżąc się, że „sam proces jest karą".
„Na początku tego roku, jak donoszą nam źródła z bezpośrednią wiedzą w tej sprawie, urzędnicy w Departamencie Sprawiedliwości Trumpa i w innych miejscach federalnego aparatu byli zdecydowani wytaczać szeroko zakrojone oskarżenia karne przeciwko pokojowym protestującym i liderom aktywistów w Minnesocie" – donosi Zeteo. „Dotychczas wytoczyli pewne sprawy przeciwko… aktywistom, ale nie w stopniu, jakiego pragnęli niektórzy wysocy urzędnicy Trumpa, tacy jak architekt polityki Białego Domu Stephen Miller."
Personel administracji badał wszystko – od sposobu, w jaki aktywiści i demonstranci z Minnesoty organizowali się na szyfrowanych aplikacjach do przesyłania wiadomości, po ich swobodne używanie gwizdków, mimo że takie oskarżenie było „trudne do sprzedania", jak przyznał nam jeden z urzędników administracji.
„Trudno jest przestraszyć ludzi osobami z gwizdkami" – dodali.
Niemniej jednak Zeteo donosi, że administracja zamierza zaostrzać kurs wobec miast demokratycznych w całym kraju, w tym Nowego Jorku.
