Jedną z najczęstszych rzeczy, jakie ludzie mówią o polityce, jest to, że jest skomplikowana. Polityka malezyjska z pewnością taka jest.
Jednak wbrew powszechnemu przekonaniu, nie jest aż tak trudna do odczytania. W końcu malezysjcy politycy generalnie nie są tak wyrafinowani, jak wielu sobie wyobraża.
Ich wypowiedzi, zachowania, sojusze i zdrady często ujawniają znacznie więcej, niż zamierzają. Jeśli wyborcy zwrócą uwagę na to, co politycy robią, a nie na to, co mówią, obraz staje się znacznie wyraźniejszy.
Wybory stanowe w Johor
W ciągu ostatnich kilku miesięcy byliśmy świadkami serii politycznych manewrów, które zdominowały nagłówki gazet.
Rafizi Ramli i Nik Nazmi Nik Ahmad opuścili PKR, a następnie założyli Bersama.
W Johor, Menteri Besar Onn Hafiz Ghazi, przed ostatecznym rozwiązaniem zgromadzenia stanowego, wydawał szereg politycznych oświadczeń.
Niedługo potem wydał mocne oświadczenie sugerujące, że Barisan Nasional powinien startować samodzielnie i nie współpracować z partiami wchodzącymi w skład Pakatan Harapan, szczególnie DAP, mimo że obie partie są częścią tego samego rządu federalnego w Putrajaya.
Tymczasem w Negeri Sembilan, Umno wycofało poparcie dla administracji prowadzonej przez PH i próbowało utworzyć nowy rząd z Perikatan Nasional.
W politycznych kategoriach nie jest to już uważane za teatr; jest to bardziej zbliżone do ciosu w plecy.
Ruch ten jednak upadł. Menteri besar ostatecznie rozwiązał zgromadzenie i oskarżył Umno o polityczną zdradę.
Dla zwykłych wyborców te wydarzenia wydają się mylące. Dla polityków jednak to tylko kolejny dzień w polityce.
Dzieje się tak, ponieważ zbliża się sezon wyborczy. A gdy zbliżają się wybory, wielu polityków przełącza się z trybu rządzenia w tryb teatralny.
Medialna hype
Media naturalnie skupiają się na dramatycznych ogłoszeniach, emocjonalnych przemówieniach, politycznych kłótniach i publicznych konfrontacjach. Te historie przyciągają uwagę, generują kliknięcia i dominują w cyklu informacyjnym.
Media społecznościowe są pełne takich teatralnych aktów, ale podczas gdy opinia publiczna jest rozpraszana przez dramat, prawdziwe kalkulacje polityczne często odbywają się za zamkniętymi drzwiami. To właśnie tam zaczyna się realpolitik.
Najnowszą wielką wiadomością jest Hamzah Zainudin.
Po odejściu z Bersatu spędził miesiące promując to, co nazywał „agendą resetu".
Wielu obserwatorów zastanawiało się, czy był to jedynie taktyczny nacisk, pozycja negocjacyjna, czy prawdziwy projekt polityczny.
W sobotę 13-tego odpowiedź stała się wyraźniejsza.
Przy silnym wsparciu PAS agenda ewoluowała w kierunku utworzenia Parti Wawasan Negara.
Przemówienie Hamzaha było spokojne, ale wyraziste. Wawasan będzie chciał być częścią PN, co sprawi, że jego byłej partii, Bersatu, będzie niewygodnie pozostać.
Myślę, że wkrótce wyrzucą partię Muhyiddina z kokpitu.
Zaid Ibrahim
Podczas tego samego weekendu PAS był zaangażowany w kolejny polityczny rozwój wydarzeń w Negeri Sembilan, witając nowych członków, w tym Zaida Ibrahima, niepokornego polityka od dawna kojarzonego z liberalnymi i centrolewicowymi poglądami.
Słuchając przemówień trzech starszych przywódców PAS witających go, nie sposób nie zauważyć, że mają o Zaidzie wysokie mniemanie.
Fakt, że był jednym z nielicznych, którzy pokonali PAS w okręgu parlamentarnym Kota Bharu, dokonując tego w wyborach powszechnych w 2004 roku, mimo że partia kontrolowała stan, nie był małym wyczynem, powiedział Takiyuddin Hassan, obecny sekretarz generalny PAS.
Zaid odwzajemnił się mówiąc, że ma rolę do odegrania w poprawie wizerunku PAS. Odebrałem to jako szczere stwierdzenie zasługujące na aplauz. To, że 75-letni weteran podejmuje się tej roli, a PAS przyjmuje tę ambicję, jest wysoce godne podziwu.
Na powierzchni te wydarzenia wydają się niespójne.
Dlaczego konserwatywny PAS miałby przyjmować postacie o bardzo różnych środowiskach politycznych?
Odpowiedź jest prosta: wybory wygrywa się arytmetyką, zanim wygrywa się ideologią. To jest realpolitik i myślę, że Malezyjczycy powinni rozwiązać to proste równanie matematyczne.
Gdy polityczny teatr dobiega końca, realpolitik przejmuje kontrolę. Ale politycy nie będą teraz mówić o realpolitik. Teatr jest tym, co chcą pokazać wyborcom, i aktywnie piszą ten scenariusz.
Realpolitik jest tym, czego politycy naprawdę potrzebują, aby rządzić w naszym 222-miejscowym Dewan Rakyat.
To rozróżnienie staje się jeszcze ważniejsze, gdy zbliżają się wybory.
Teatr polityczny jest zaprojektowany tak, aby wywoływać emocje. Opiera się na sloganach. Im bardziej oburzeni stają się wyborcy, tym lepiej dla polityków.
W Malezji opiera się również na polityce tożsamości. Narracje Bumiputera kontra non-Bumiputera są wzmacniane, podczas gdy rasa i religia stają się coraz bardziej ze sobą splecione.
Kampania staje się tworzeniem wrogów i mówieniem zwolennikom tego, co chcą usłyszeć. Malezja wielokrotnie to widziała.
'No Anwar, no DAP'
Wielu wyborców wciąż pamięta słynne hasło Umno przed wyborami powszechnymi w 2022 roku: „No Anwar, No DAP."
Hasło wywołało podniecenie wśród własnych zwolenników. Trafiło na nagłówki i zmobilizowało bazę partyjną.
Potem ogłoszono wyniki i rzeczywistość dała o sobie znać.
Po wyborach Umno, dysponując zaledwie 26 mandatami, nie miało innego wyjścia, jak dołączyć do rządu kierowanego przez Anwara Ibrahima i pracować u boku DAP. Ahmad Zahid Hamidi i tak został wicepremierem.
Dlatego bądź ostrożny następnym razem, gdy będziesz uczestniczył w politycznym spektaklu.
Nasz obecny premier wydaje się być bardzo biegły w politycznym teatrze. Ożywia się i rozbudza emocje publiczności. Różne hasła służyły jego politycznym celom podczas kampanii wyborczych.
Po wyborach jednak przejmują kontrolę inne praktyczne względy polityczne.
Na tym polega różnica między teatrem a realpolitik.
Taką samą ostrożność należy zastosować wobec bieżących wypowiedzi różnych polityków i partii.
Gdy liderzy mówią, że nigdy nie będą współpracować z określoną partią, wyborcy powinni zapytać, czy naprawdę to mają na myśli, czy po prostu potrzebują aplauzu od własnych zwolenników przed dniem głosowania.
Gdy politycy nagle stają się orędownikami reform, wyborcy powinni zapytać, gdzie te zasady były stosowane w poprzedniej kadencji.
Gdy partie odkrywają nowych wrogów co tydzień, wyborcy powinni zapytać, czy konflikt jest autentyczny, czy starannie wyreżyserowany dla korzyści wyborczych.
Im bliżej Malezja jest dnia wyborów, tym więcej politycznego teatru napotykają wyborcy.
Będą dramatyczne przemówienia i pozorne publiczne kłótnie.
Będą groźby, deklaracje, rezygnacje, defekcie i wielkie obietnice.
Niektóre będą autentyczne; wiele nie będzie.
Wyzwaniem dla wyborców jest nieangażowanie się emocjonalnie w ten spektakl.
Zamiast tego wyborcy powinni oceniać polityków według znacznie prostszego kryterium.
Co tak naprawdę zrobili, gdy sprawowali władzę?
Czy poprawili zarządzanie?
Czy wzmocnili nasze instytucje?
Czy spełnili główne obietnice złożone w swoim manifeście wyborczym?
Czy rozwiązali prawdziwe problemy, zwłaszcza bezrobocie?
Dlaczego 350 000 mieszkańców Johor codziennie przekracza groblę do Singapuru?
Gdzie są rozwiązania dotyczące przystępnych cenowo mieszkań?
I wiele więcej kwestii dotyczących codziennego życia.
Mądrzy wyborcy nauczą się rozpoznawać różnicę. Gdy to zrobią, będą dokładnie wiedzieć, które partie i kandydaci zasługują na poparcie, które na kontrolę, a które na odrzucenie.
Z autorem można się skontaktować pod adresem: rosli@mdsconsultancy.com.
Wyrażone poglądy są poglądami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy FMT.


