Wieloletni przewodniczący Rezerwy Federalnej Alan Greenspan zmarł w poniedziałek w wieku 100 lat. Jednak dla tych z nas, którzy są wystarczająco starzy, by pamiętać boom dot-comów, jego dziedzictwo pozostaje ogromne.
W czasie swojej kadencji na stanowisku przewodniczącego w latach 1987–2006 Greenspan słynął z enigmatycznych wypowiedzi na temat gospodarki, pozostawiając obserwatorów stóp procentowych w niepewności co do tego, czy zapowiadają one obniżkę, czy podwyżkę. Jego żona, doświadczona korespondentka NBC Andrea Mitchell, słynnie żartowała, że ich małżeństwo wymagało czasu, ponieważ „twierdzi, że oświadczał mi się trzy razy, zanim byłam w stanie zrozumieć. Był taki zawiły. To było jak jego zeznania."
Alan Greenspan, wieloletni przewodniczący Rezerwy Federalnej.
Mimo swojej długiej historii niejasnych wypowiedzi, Greenspan jest jednak najbardziej znany z dość jednoznacznego dwusłownego określenia: „irracjonalny entuzjazm". Ukuł je w przemówieniu z 1996 roku wygłoszonym w American Enterprise Institute, konserwatywnym think tanku, zatytułowanym „Wyzwanie bankowości centralnej w demokratycznym społeczeństwie".
Jednym z głównych punktów przemówienia było stwierdzenie, że logika cenowa w gospodarce przemysłowej zdominowanej przez dobra trwałe i materiały jest znacznie prostsza niż w przypadku nowoczesnej gospodarki coraz bardziej zdominowanej przez oprogramowanie i usługi.
„Jaka jest cena jednostki oprogramowania lub opinii prawnej? Jak ocenić zmianę ceny operacji zaćmy w ciągu 10 lat, gdy natura zabiegu i jego wpływ na pacjenta zmieniają się tak radykalnie?" – rozważał, zanim przeszedł do tego najsłynniejszego spostrzeżenia.
To spostrzeżenie, jeśli dobrze tłumaczę język Greenspana, wiązało się z pytaniem, w jaki sposób można zbudować długoterminowe zaufanie do wycen aktywów powiązanych z szybko zmieniającymi się technologiami i modelami biznesowymi, jak oprogramowanie, gdzie wcześniejsze pojęcia dotyczące ekonomii jednostkowej przestały obowiązywać.
„Skąd wiemy, kiedy irracjonalny entuzjazm nadmiernie zawyżył wartości aktywów, które następnie stają się podatne na nieoczekiwane i przedłużające się skurcze" – zastanawiał się. To przypuszczenie, które 30 lat później nadal nie ma oczywistej odpowiedzi.
Warto zauważyć, że przemówienie Greenspana faktycznie poprzedzało najbardziej gorące okresy boomu dot-comów, bańki i implozji, które rozpoczęły się pod koniec lat 90. i osiągnęły kulminację, gdy Nasdaq osiągnął cykliczny szczyt na początku 2000 roku. W tym okresie i krótko po nim przynoszące straty firmy e-commerce, takie jak internetowy sklep spożywczy Webvan i sprzedawca artykułów dla zwierząt Pets.com, słynnie wchodziły na giełdę przy ówcześnie astronomicznych wycenach, by następnie nagle zakończyć działalność. Dostawcy infrastruktury internetowej radzili sobie jeszcze gorzej – przykładem jest producent sprzętu sieciowego Nortel Networks, który w ciągu kilku lat spadł z pozycji najbardziej wartościowej kanadyjskiej spółki do poziomu grosza.
Jednak podczas gdy przegrani tracili dużo, zwycięzcy ostatecznie ich przyćmili. Na przykład gwiazdy ery dot-comów – Google i Amazon – są teraz warte łącznie prawie 8 bilionów dolarów.
To prowadzi nas do jednej z innych dobrze znanych analogii Greenspana: losu na loterię.
W zeznaniach przed Kongresem na początku 1999 roku, zapytany o zdanie na temat ówcześnie gwałtownie rosnących cen akcji gorących spółek internetowych, przewodniczący Fed porównał szał kupowania akcji do grania na loterii. Zauważył, że ludzie od dawna są skłonni płacić za los na loterię więcej, niż uzasadniałyby ich szanse na wygraną, po prostu dlatego, że przyciąga ich odległa szansa na ogromną wygraną.
„I niewątpliwie niektóre z tych małych firm, których ceny akcji idą w górę, odniosą sukces i mogą bardzo dobrze uzasadniać jeszcze wyższe ceny" – powiedział. „Zdecydowana większość prawie na pewno poniesie porażkę. Na tym polega działanie rynków w tym względzie."
Przenosząc się do dziś, łatwo można zastosować analogię Greenspana do obecnej manii AI. Po raz kolejny obserwujemy bezprecedensowe wyceny przypisywane firmom przynoszącym straty, wiele z nich w jeszcze stosunkowo wczesnych fazach rozwoju.
Pod innymi względami jednak tym razem nie jest to powtórka losu na loterię z czasów dot-comów. Po pierwsze, firmy, w których inwestor detaliczny może kupować taki los, nie są bynajmniej małe. SpaceX, przy obecnej kapitalizacji rynkowej, jest szóstą najcenniejszą spółką publiczną w USA. Jest wyceniana jak zwycięzca, a nie pretendent.
To samo dotyczy ostatnich wycen Anthropic i OpenAI, które obie złożyły poufne wnioski o oferty publiczne, które prawdopodobnie zadebiutują w nadchodzących miesiącach. Anthropic osiągnął wycenę post-money w wysokości 965 miliardów dolarów, podczas gdy wycena OpenAI wynosiła ostatnio około 852 miliardów dolarów.
Zastanawiamy się, co Greenspan powiedziałby o tych astronomicznych poziomach cen aktywów. Podejrzewam, że szanse są lepsze niż przy losie na loterii, że byłoby to coś enigmatycznego.
Zdjęcie: Dr Alan Greenspan, były przewodniczący Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej, przemawia na Wykładzie Fundacji Per Jacobssona, 21 października 2007 r., w Waszyngtonie. (Zdjęcie: International Monetary Fund Photograph/Stephen Jaffe, wykorzystane na podstawie licencji Creative Commons Deed – Attribution 4.0 International.)
Ilustracja: Dom Guzman



