Jeden z członków Białego Domu prezydenta Donalda Trumpa posiada „duży atut przetargowy", który może zadecydować o losie Trumpa po opuszczeniu przez niego urzędu – wynika z nowej analizy.
Mark Green, prezes New Democracy Project, argumentował w nowym eseju na Substack, że wiceprezydent JD Vance trzyma w rękach klucz do decydowania o losie Trumpa w 2029 roku, po zakończeniu jego drugiej kadencji. Green zauważył, że Trump prawdopodobnie będzie chciał ułaskawić siebie za wszelkie zobowiązania prawne, z jakimi może się zmierzyć po upływie kadencji, i będzie potrzebował współpracy Vance'a, aby to osiągnąć.

„Jak na razie Trump wyraźnie dominuje w tej relacji, ale Vance ma jeden duży atut przetargowy" – napisał Green. „Choć Donald twierdzi, że jest chroniony prawnie na mocy »Artykułu II« i orzeczenia Sądu Najwyższego sprzed roku w sprawie Trump przeciwko Stanom Zjednoczonym, przyznającego mu immunitet prezydencki za »działania podstawowe«, będzie też chciał ułaskawić siebie dla pewności przed odejściem."
„Bo to mniej więcej pół na pół, czy nawet ten Sąd Najwyższy pozwoliłby na tak interesowny i bezprecedensowy manewr konstytucyjny – ponadto mógłby wąsko zdefiniować »działania podstawowe« jako nieobejmujące, powiedzmy, oszustw podatkowych i podżegania do nielegalnego powstania" – dodał.
Green porównał ten scenariusz do wysokostawkowej gry w kości dla Trumpa.
„W tej grze w kości mógłby chcieć postawić swoje żetony na rezygnację w styczniu 2029 roku, aby umożliwić zagranie, w którym Vance-Trump stanie się wersją Ford-Nixon na miarę XXI wieku, tak by swoje złote lata spędził w Mar-a-Lago, a nie w małej celi więziennej" – napisał Green.
„Quién sabe? Zapnijcie pasy bezpieczeństwa przed nadchodzącym zderzeniem" – dodał.

