Zastępca szefa personelu Białego Domu Stephen Miller kontynuował w piątek ataki na obywatelstwo przez urodzenie, przedstawiając skrajnie naciąganą hipotetyczną sytuację, a krytycy ustawili się w kolejce, by ją wyśmiać.
Na kilka dni po tym, jak Sąd Najwyższy podtrzymał obywatelstwo przez urodzenie w wyroku 6 do 3, który uchylił rozporządzenie wykonawcze prezydenta Donalda Trumpa, Miller opublikował na X post, że jeśli wierzysz, iż obcy rząd mógłby przypłynąć statkiem szpitalnym na granicę wód USA, "odebrać sto porodów od obcych matek, a następnie niezwłocznie odpłynąć", i że każde dziecko "jest Amerykaninem do końca życia, to w ogóle nie wierzysz w państwowość". Ten tyrad był echem argumentów o turystyce porodowej, które przedstawiał w Fox News, gdzie sugerował "surowe spojrzenie" na zakaz wjazdu do kraju kobiet w ciąży.

Post Millera przewidywalnie wywołał szybką falę krytyki.
Były kongresmen Adam Kinzinger zapytał sarkastycznie: "A co z naszym statkiem szpitalnym, który wysłaliśmy na Grenlandię? To się zdarzyło, prawda?" Dziennikarz Bulwark Sam Stein rzucił: "Cóż. Kiedy tak to ujmujesz." Osobowość internetowa Damin Toell wskazał, że zgodnie z precedensem Wong Kim Ark z 1898 r. i nadal po orzeczeniu z tego tygodnia, dzieci urodzone na pokładach statków obcych rządów na wodach USA są już zwolnione z obywatelstwa przez urodzenie.
Inni odwrócili logikę Millera przeciwko niemu samemu.
Dziennikarka zajmująca się bezpieczeństwem narodowym Marcy Wheeler nazwała jego "chory mały fantazmat" nie bardziej realnym "niż był przez ostatnie półtora wieku, odkąd obywatelstwo przez urodzenie zostało skodyfikowane". Akademik Alonso Gurmendi argumentował, że "każdą zasadę obywatelstwa można przedstawić jako absurdalną w ten sposób".
A dziennikarz Zaid Jilani poszedł najdalej, pytając sarkastycznie: "A co, jeśli matka wystrzeli się z procy nad granicą USA i Meksyku i na wysokości 500 stóp urodzi dziecko, przypnie mu spadochron i pozwoli mu delikatnie opaść na ziemię. Czy takie dziecko zasługuje na obywatelstwo, lewaku?"
Administracja obiecała kontynuować walkę, choć niektórzy analitycy twierdzą, że wyrok mógł pójść w zupełnie inną stronę. Niezależne szacunki wskazują, że faktyczna turystyka porodowa stanowi znikomy odsetek urodzeń w USA.


