Członkowie służb zdrowia opiekują się osobami poszkodowanymi w wyniku podwójnego trzęsienia ziemi w restauracji w Caraballeda, La Guaira, Wenezuela. (Zdjęcie EPA Images)
LA GUAIRA: Cztery worki z płynem do infuzji wiszą pod sufitem McDonalda przekształconego w klinikę w następstwie dwóch trzęsień ziemi w Wenezueli, gdzie tysiące ludzi udają się do prowizorycznych ośrodków zdrowia w epicentrum katastrofy.
Podwójne trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziło stan La Guaira, który po rozległych zniszczeniach, dziesiątkach zawalonych budynków i ponad 2600 ofiarach śmiertelnych nie ma możliwości masowej opieki szpitalnej.
Restauracja McDonald’s w mocno poszkodowanej dzielnicy Caraballeda przyjmuje dziesiątki osób z „kryzysami nadciśnieniowymi, atakami paniki i objawami biegunki” – powiedziała AFP Karlys Figueroa, 33-letnia chirurg i wolontariuszka w akcjach ratunkowych.
Obiekt stał się jednym z prowizorycznych szpitali polowych, z obszarem triage, apteką, magazynem oraz przestrzeniami do opieki psychologicznej i weterynaryjnej.
Ponad 30 lekarzy, takich jak Figueroa, leczy tam poszkodowanych.
Przy ladzie, gdzie kiedyś serwowano słynne hamburgery, teraz rozdawane są darowane arepy i kanapki, a lodziarnia została przekształcona w schronisko dla uratowanych zwierząt.
Prawie 4000 pacjentów zostało przyjętych w innym prowizorycznym ośrodku zdrowia utworzonym na dworcu autobusowym w Catia La Mar.
Pierwsze ofiary trafiły do zaledwie dwóch szpitali, które zostały przeciążone w ciągu kilku godzin po jednej z najgorszych katastrof trzęsień ziemi w Ameryce Łacińskiej.
Iverson Medina otrzymał leczenie na noszach wewnątrz dużego namiotu na dworcu autobusowym, obecnie wyposażonego w sprzęt medyczny dostarczony z prywatnych funduszy.
Szyna unieruchamiająca pokrywała jego prawą nogę i lewą kostkę, które zostały uszkodzone po 16 godzinach uwięzienia w gruzach jego budynku.
„Byłem bardzo przerażony, bo myślałem, że mnie nie uratują. Dopiero gdy zobaczyłem strażaków i wszystko inne, uspokoiłem się” – powiedział 13-latek AFP w towarzystwie siostry.
Medina i kuzyn przeżyli, ale był świadkiem śmierci babci i drugiego kuzyna.
Według oficjalnych danych do tej pory zginęło ponad 2600 osób.
„Martwi na ulicy”
Medina jest jednym z ponad 12 600 rannych w trzęsieniu ziemi, według władz.
„To było okropne, martwe ciała na ulicy, kostnica nie nadążała, zmarli leżeli na ulicy, rozkład” – powiedziała Maria Jose Pino, położna-ginekolog pracująca w ośrodku zdrowia na dworcu.
Pino również przeżyła trzęsienie ziemi. Powiedziała, że alert sejsmiczny na jej telefonie komórkowym uratował jej życie, pozwalając jej dotrzeć do wyjścia z domu. Z kontuzjowaną nogą nieprzerwanie opiekuje się pacjentami od początku akcji ratunkowej.
„Czuję, że mimo tego, co zrobiłam, to tak jakbym nic nie zrobiła” – powiedziała. „Nie było dość rąk, nie było dość pomocy.”
ONZ poinformowała, że ryzyko chorób epidemicznych rośnie, ponieważ przesiedleni zapełniają schroniska po całkowitym zawaleniu się ponad 150 budynków w La Guaira.
W ostatnich dniach lekarze leczyli pacjentów z biegunką, czerwonką, bólem brzucha, nudnościami i wymiotami, co wywołuje alarmy w ośrodku – powiedział Antonio Olaizola, lekarz.
„Mamy już procesy zakaźne wynikające z tego zdarzenia” – powiedział. „Kwestia przeludnienia jest obecnie krytyczna dla tego rodzaju chorób zakaźnych.”


