Bitcoin wysyła niezwykle rzadki sygnał on-chain: jego wskaźnik zrealizowanych zysków i strat spadł do 43-miesięcznego minimum na poziomie -0,35, co według CryptoQuant odzwierciedla „ekstremalne” warunki strat na całym rynku. Historycznie, dodaje CryptoQuant, tego typu odczyty pojawiały się zazwyczaj w pobliżu głównych dołków cenowych.
Wskaźnik ten nie był tak niski od czasu krótko po upadku FTX, gdy pod koniec 2022 roku Bitcoin handlowany był poniżej 16 000 USD. Ponieważ BTC nadal odrabia straty po gwałtownym spadku, który rozpoczął się po szczycie blisko 126 080 USD w październiku, nowe dane podsycają szerszą debatę wśród analityków na temat tego, czy rynek ma już za sobą najgorszy stres – czy może dopiero się do niego zbliża.
Według CryptoQuant wskaźnik zrealizowanych zysków i strat (P&L) Bitcoina spadł do -0,35. Wskaźnik zrealizowanych P&L mierzy procentową różnicę netto Bitcoinów znajdujących się obecnie w zysku lub stracie w stosunku do całkowitej podaży, wykorzystując informacje o bazie kosztów on-chain. W praktyce bardziej ujemny odczyt oznacza, że większa część posiadaczy znajduje się pod wodą w stosunku do swoich zrealizowanych cen wejścia.
CryptoQuant podkreślił, że próg -0,35 wykazuje silną historyczną zależność z zachowaniami tworzącymi główne dołki. W swojej analizie opublikowanej w czwartek firma stwierdziła, że zrealizowane P&L „z niezwykłą precyzją wyznaczało dołki BTC”, przytaczając wcześniejsze okresy, w których wskaźnik spadał poniżej -0,35 przed późniejszymi odbiciami.
Ostatni porównywalny poziom wskaźnika odnotowano około grudnia 2022 roku, krótko po tym, jak upadek FTX ujawnił kruchą płynność rynkową. Wtedy to Bitcoin spadł do poziomów poniżej 16 000 USD – epizod ten wielu uczestników rynku nadal przywołuje jako test warunków skrajnych dla aktywów ryzykownych w krypto.
Wskaźnik CryptoQuant pojawia się podczas ostrej fazy korekty, która rozpoczęła się od szczytu w październiku w okolicach 126 080 USD, po którym Bitcoin doświadczył spadku o około 50%. Choć przeszłe odczyty zrealizowanego P&L mogą być pouczające, kluczowym pytaniem dla inwestorów pozostaje czas: sygnał dna może pojawić się przed pełnym odtworzeniem cen i nie wyklucza dodatkowej zmienności.
Mimo to szersze mierniki sentymentu wykazują oznaki stabilizacji. Indeks „Strachu i Chciwości” ostrożnie wzrósł w ciągu ostatnich 10 dni, zgodnie ze stroną indeksu na Alternative.me. W tym samym oknie czasowym Bitcoin wzrósł o ponad 7% po spadku do prawie dwuletniego minimum na poziomie około 58 190 USD 25 czerwca, co odzwierciedlają wcześniejsze raporty Cointelegraph.
Innymi słowy, dane on-chain i poprawa sentymentu podążają w tym samym kierunku, nawet jeśli nie dostarczają precyzyjnej prognozy „dnia dna”.
Znaczna część dyskusji wokół ostatniej wyprzedaży koncentruje się na korporacyjnej ekspozycji na Bitcoina. Cointelegraph wcześniej informował, że analitycy przypisali większość ostatnich słabości firmie Strategy – największemu korporacyjnemu posiadaczowi Bitcoinów – po tym, jak jej główna oferta nieograniczonych akcji uprzywilejowanych, Stretch (STRC), odbiegła od wartości nominalnej 100 USD. Ruch ten podobno zepchnął STRC poniżej 75 USD, budząc obawy, że model dywidendowy Strategy mógł zostać nadwyrężony.
W czwartek Cointelegraph odnotował, że Matt Hougan, główny dyrektor inwestycyjny Bitwise, stwierdził, że incydent z STRC prawdopodobnie pomógł „wypchnąć nadmierną dźwignię” i może przybliżać rynek do dna, gdy uczestnicy radzą sobie z konsekwencjami.
Dla traderów i długoterminowych posiadaczy ma to znaczenie, ponieważ pozycje z dźwignią mogą potęgować ruchy w dół. Jeśli dźwignia jest rzeczywiście redukowana – czy to poprzez wymuszoną delewaryzację, dostosowanie zabezpieczeń, czy wycenę produktów rynków kapitałowych – rynek może stać się mniej mechanicznie podatny na nagłe likwidacje. Niejasne pozostaje, w jakim stopniu ta redukcja została zakończona i czy nowe ryzyko pojawi się wraz ze wzrostem cen.
Nie wszystkie komentarze koncentrują się wokół oczekiwania na potwierdzenie. Analityk Swan Bitcoin, Adam Livingston, zwrócił uwagę na to, jak blisko obecnej ceny handlowej Bitcoin znajduje się w stosunku do swojej ceny zrealizowanej – zagregowanej bazy kosztów sieci, która często działa jako punkt odniesienia w analizie on-chain.
Według Livingstona Bitcoin handlowany jest około 16% powyżej ceny zrealizowanej. Argumentował, że historycznie wiąże się to z silnymi stopami zwrotu w przyszłości, przytaczając badania pokazujące 41% wzrosty w ciągu sześciu miesięcy i 81% wzrosty w ciągu 12 miesięcy po wystąpieniu podobnych warunków dyskontowych.
Livingston przyznał, że kupowanie na tym etapie „wydaje się okropne”, ale argumentował, że psychiczny dyskomfort jest częścią powodu, dla którego może pojawić się okazja. Jego zdaniem czekanie na „dno” jest błędne, ponieważ dna rzadko ogłaszają się w sposób wystarczająco wiarygodny, by idealnie wyczuć moment wejścia.
Choć ten argument nie jest gwarancją, zmienia ramy debaty: zamiast próbować przewidzieć dokładny punkt zwrotny, inwestorzy mogą skupić się na tym, czy ogólnorynkowe wskaźniki – koncentracja strat on-chain, poziomy wyceny zrealizowanej i sentyment – sugerują, że presja spadkowa słabnie.
W krótkim terminie traderzy i inwestorzy prawdopodobnie będą nadal porównywać to dno zrealizowanego P&L z kolejnymi ruchami cenowymi: jeśli Bitcoin będzie się nadal stabilizował, podczas gdy sentyment się poprawia, a dźwignia jest redukowana, rynek może przechodzić z kapitulacji do konsolidacji. Kluczową niepewnością jest to, czy obecne sygnały oznaczają decydującą fazę tworzenia dna – czy może po prostu kolejny etap w zmiennym przejściu.
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany jako Bitcoin P&L Ratio Drops to 43-Month Low na Crypto Breaking News – Twoim zaufanym źródle wiadomości o kryptowalutach, Bitcoinie i aktualizacjach blockchain.


