MANILA, Filipiny – Choć porażka Gilas Pilipinas z Nową Zelandią jest niezwykle bolesna, uwypukliła również rozwój młodych zawodników i ich zdolność do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności w ataku.
Kevin Quiambao, Juan Gomez de Liaño i Carl Tamayo zanotowali swoje najlepsze występy w azjatyckich eliminacjach do Pucharu Świata FIBA, mimo porażki 106-102 po dwójnej dogrywce w piątek, 3 lipca, rekompensując słabszą dyspozycję naturalizowanej gwiazdy Justina Brownleeego i niemal doprowadzając Filipiny do zwycięstwa nad Tall Blacks.
„Właśnie tak rozwija się drużynę, prawda? Próbujesz wygrywać z weteranami i rozwijasz młodych. Nasi młodzi zawodnicy rozwijają się przez ostatnie półtora, dwa lata. Za każdym razem, gdy przychodzą na zgrupowanie, są lepsi” – powiedział trener główny Gilas, Tim Cone.
26-letni Gomez de Liaño, który w ostatniej chwili zastąpił kontuzjowanego obrońcę Scottiego Thompsona, udowodnił swoją wartość, zdobywając 23 punkty, 6 zbiórek i 4 asysty w zaledwie 21 minut gry, trafiając kluczowe rzuty, które dały Filipinom szansę na walkę.
25-letni Quiambao również zakończył mecz z 23 punktami, 3 zbiórkami, 2 asystami, 1 blokiem i 1 przechwytem, podczas gdy jego rówieśnik Tamayo dołożył 17 punktów i 4 zbiórki, po tym jak w pierwszych czterech meczach Filipin łącznie zdobył zaledwie 12 punktów.
„Kiedy po raz pierwszy trafili do drużyny, mieli około 21 lat. Teraz mają 24, 25. Rozwinęli się razem z zespołem. Taka była wizja od samego początku, gdy tworzyliśmy tę drużynę – że w tym momencie to oni będą głównymi postaciami” – powiedział Cone.
Najbardziej zaskoczyła Cone'a szybka progresja zawodników, która nastąpiła w zaledwie dwa lata od momentu skompletowania trzonu drużyny.
„Może postępują nieco szybciej, niż myśleliśmy, ale z pewnością robią postępy i grają na znacznie wyższym poziomie niż na początku swojej przygody z drużyną” – powiedział Cone.
„Jesteśmy naprawdę dumni z tych młodych chłopaków za to, że wciąż się rozwijają. Obaj grają w Korei, KQ i Carl, więc bardzo tam progresują. Juan staje się jednym z czołowych rozgrywających w naszej lidze. Przed nimi świetlana przyszłość”.
Pozostałe mecze Filipin mogą w dużej mierze zależeć od dalszego rozwoju młodzieżowego ruchu w Gilas, ponieważ przed drużyną trudna droga w walce o awans do Pucharu Świata, który odbędzie się w Katarze w 2027 roku.
Z bilansem 2-3 w Grupie A, Filipiny liczą na wielką sensację w meczu z potężną i niepokonaną Australią, który zamknie pierwszą rundę w poniedziałek, 6 lipca.
Porażka z Boomers jeszcze bardziej utrudni Filipinom walkę o awans, ponieważ w drugiej rundzie, gdzie zmierzą się z drużynami z Grupy C: Iranem, Jordanią i Syrią, nie będą mogli sobie pozwolić na niemal żadne błędy.
„Rozwijają się jako zawodnicy, a my rozwijamy się jako drużyna. A właśnie tego chce się w zespole koszykarskim. Nie chcesz stać w miejscu, chcesz stale iść do przodu. Ci młodzi chłopacy rozwijają się i pomagają nam iść naprzód” – powiedział Cone. – Rappler.com

