LONDYN, 6 lipca — Rosyjski samolot patrolowy prowadził „niebezpieczne” działania w pobliżu brytyjskiego flagowego lotniskowca, gdy ten prowadził operacje obrony powietrznej NATO u wybrzeży Islandii, podało dziś brytyjskie ministerstwo obrony.
Według ministerstwa, samolot Bear-F „wielokrotnie zbliżał się” do grupy lotniskowców w zeszłym tygodniu, przelatując „niepotrzebnie blisko” lotniskowca HMS Prince of Wales na małej wysokości i zrzucając w pobliżu liczne urządzenia sonarowe.
Dwa brytyjskie myśliwce F-35 zostały wysłane z lotniskowca, aby przechwycić i eskortować samolot patrolowy, aż ten odleciał, dodano.
„Te działania były niebezpieczne i nieprofesjonalne” – powiedział rzecznik ministerstwa, odnosząc się do czwartkowego incydentu na Morzu Norweskim, na tzw. Dalekiej Północy.
Zarzuty te pojawiły się, gdy ministerstwo poinformowało, że sekretarz obrony Dan Jarvis i islandzka minister spraw zagranicznych Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir odwiedzili HMS Prince of Wales w weekend.
Lotniskowiec Royal Navy przewodzi grupie w misji obrony Północnego Atlantyku „przed rosnącymi rosyjskimi zagrożeniami”, według ministerstwa.
Misja ta po raz pierwszy umożliwiła myśliwcom F-35 prowadzenie operacji obrony powietrznej NATO z europejskiego lotniskowca i odbywa się w obliczu zaostrzonych napięć z Rosją.
Eksperci wojskowi i europejscy przywódcy twierdzą, że Rosja nasiliła swoją taktykę „wojny hybrydowej” w tym strategicznym regionie.
„Żyjemy w coraz bardziej niebezpiecznych i niepewnych czasach, i to właśnie takie rozmieszczenia, wspierane przez sojuszników i partnerów, w tym Islandię, poprawiają nasze odstraszanie i obronę w ramach NATO” – powiedział Jarvis w oświadczeniu.
W oświadczeniu Gunnarsdottir dodała, że rozmieszczenie to jest „wyraźną demonstracją wzmocnionej obecności NATO w tym strategicznie ważnym regionie”.
Jarvis objął swoje stanowisko mniej niż miesiąc temu, po tym jak jego poprzednik John Healey zrezygnował, oskarżając rząd o niewystarczające zaangażowanie środków w plan modernizacji w celu ochrony Wielkiej Brytanii.
Ta szokująca rezygnacja skłoniła do dalszych negocjacji w ostatniej chwili o dodatkowe środki na 10-letni Plan Inwestycji w Obronę.
Ustępujący premier Keir Starmer przedstawił ten plan w zeszłym tygodniu, ogłaszając, że rząd zamierza wydać prawie 300 miliardów funtów (1,6 biliona RM) w ciągu najbliższych czterech lat.
Propozycje zakładają wpompowanie dodatkowych 15 miliardów funtów w wydatki na obronę do 2030 roku, czyli roku, w którym brytyjski wywiad sugeruje, że Rosja może zaatakować kraj NATO.
Jednak kwota ta była znacznie niższa od zgłaszanych 28 miliardów funtów, o które wnioskowało ministerstwo obrony. — AFP

