Konserwatywni sędziowie Sądu Najwyższego udowodnili w tej kadencji bez cienia wątpliwości, że ich lojalność wobec „oryginalizmu” jest jedynie fasadą dla ich politycznego programu, napisała Jess Coleman dla The New Republic w ostrej analizie opublikowanej we wtorek.
„Nie ma co do tego wątpliwości, oryginalizm zawsze był oszustwem – i zawsze stosowany wybiórczo w dążeniu do reakcyjnych celów”, napisała Coleman. Jednak w tym roku sędziowie udowodnili, że ta ideologia jest „w kryzysie” i „nie do zastosowania” nawet wśród nich samych.

Kluczowym momentem, kiedy było to wyraźnie widoczne, było obalenie przez sąd nearly century-old precedensu, aby przyznać prezydentowi niemal nieograniczoną władzę do zwalniania urzędników niezależnych agencji, oraz celowe ignorowanie XVIII-wiecznych tekstów, które temu zaprzeczają.
„Weźmy fragment z Federalisty, numer 77, gdzie Alexander Hamilton zauważył, że zgoda Senatu byłaby wymagana 'do usunięcia, jak i do mianowania urzędnika', aby zapobiec sytuacji, w której prezydent stałby się 'jedynym dysponentem stanowisk'”, napisała Coleman. I był to „najbardziej stanowczy i wpływowy orędownik silnej władzy wykonawczej wśród pokolenia założycieli”. Mimo to odpowiedź sądu polegała na „nazwaniu tego 'przelotną uwagą', dziwacznie sugerując, że słowo 'usunąć' niekoniecznie oznacza 'zwolnić', i zamiast tego domagając się konsultacji z 'logiką Federalistów jako całości'.”
Potem była przełomowa sprawa dotycząca obywatelstwa z urodzenia, w której konserwatyści podzielili się w tej kwestii, zadając Trumpowi porażkę – i przy okazji atakowali się nawzajem.
„Sędzia Brett Kavanaugh zgodził się z wyrokiem, ale napisał osobne zdanie, stwierdzając, że konstytucyjna definicja obywatelstwa z urodzenia nie jest niezmienna, i otworzył drzwi dla Kongresu do tworzenia 'wyjątków' od obywatelstwa z urodzenia 'uznanych na podstawie nowych wydarzeń po 1868 roku'” – logiczny skok, jak zauważyła Coleman, na który nigdy by nie pozwolił w przypadku takich rzeczy jak nowa broń palna.
Tymczasem sędzia Samuel Alito „idzie jeszcze dalej, opracowując test obywatelstwa tak surowy, że praktycznie wszystkie dzieci urodzone przez zagranicznych rodziców by go nie zdały”, z wyjątkiem tych, które „zrobiły wszystko, co w ich mocy … aby stać się Amerykanami”. Na to główny sędzia John Roberts „skarcił Alito za stworzenie tego 'doraźnego wyjątku', po prostu dlatego, że nie może 'strawić' wyniku jego rzekomo historycznego ćwiczenia”.
To wszystko dowodzi, jakim „bałaganem” jest w rzeczywistości stosowanie oryginalizmu, podsumowała Coleman.
„To, co kiedyś sprzedawano jako misję rozwijania jasnej, spójnej i stabilnej jurysprudencji, zamiast tego uczyniło prawo konstytucyjne w tym kraju głupim i wyczerpującym ćwiczeniem, całkowicie oderwanym od logiki, filozofii czy zdrowego rozsądku; drobną grą w jurysprudencyjny worek niespodzianek, aby ustalić, kto ma najlepszy cytat od XVIII-wiecznego właściciela niewolników”, napisała.