The Daily Beast donosi, że prezydent Donald Trump chwalił się w piątek swoją zdolnością do prawidłowego rozpoznawania powszechnie znanych zwierząt, chwaląc się swoją sprawnością umysłową, a nawet sugerował, że jego zwolennicy nie byliby w stanie zdać takiego testu.
Trump, który ma obecnie 79 lat, powiedział na wiecu w środkowej Florydzie, że jest dumny, iż udało mu się „zaliczyć" trzy testy kognitywne polegające na rozpoznawaniu zwierząt, takich jak żyrafy, niedźwiedzie i rekiny.
„Wiesz, jestem jedynym prezydentem, który zdawał test kognitywny, bo nie sądzę, żeby Obama mógł go zdać. Czy on nie dostał się na Harvard ze średnią C? Nie sądzę, żeby mógł go zdać. Biden? Daj spokój" – powiedział Trump do tłumu w The Villages Charter School w Sumterville.
Następnie Trump powiedział swoim zwolennikom, że wielu z nich nie miałoby szans na zdanie testu przeznaczonego do wykrywania pogorszenia sprawności umysłowej.
„Pierwsze pytanie jest bardzo łatwe. Lew, żyrafa, niedźwiedź i rekin. Pytają, który z nich jest niedźwiedziem. Wszyscy mówią, że to bardzo standardowy test, ale robi się dość trudny przy ostatnich 10 pytaniach. Niezbyt wiele osób – nawet w tej sali… Jestem w sali z błyskotliwymi ludźmi, ale wielu z was nie byłoby w stanie odpowiedzieć na te dziesięć pytań."
Obserwatorzy twierdzą, że Trump wykazuje oznaki pogorszenia sprawności umysłowej, stąd testy kognitywne, którym prezydent musiał się poddać.
Niedawna wpadka Trumpa podczas podawania ręki przy okazji wizyty brytyjskiej rodziny królewskiej została przez niektórych zinterpretowana jako przykład nieuprzejmego, egocentrycznego zachowania – jednak jeden z ekspertów medycznych wyraził opinię, że ruch ten bardziej przypominał sygnał ostrzegawczy świadczący o demencji.


